Meble na wymiar czy ze sklepu?

| 2.03.2015 | Sławomir Jamuła

Gdy mamy już swoje cztery kąty, kolejnym krokiem jest ich urządzenie. Wybór mebli to ważna decyzja, bo zazwyczaj podejmowana na kilka lat. Możemy to zrobić na dwa sposoby – kupić w sklepie albo zamówić u stolarza. Co jest lepsze i korzystniejsze?

Za zakupem w sklepie przemawia jeden zasadniczy argument – meble, które kupujemy, widzimy, zanim za nie zapłacimy. Możemy ocenić, czy nam się one podobają, zmierzyć je i sprawdzić, czy zmieszczą się one tam, gdzie chcielibyśmy je ustawić. Poza tym dla wielu kupujących bardzo istotne jest to, że zanim podejmiemy decyzję o ich zakupie, możemy łatwo policzyć czy nas na nie stać. Czego więcej wymagać?

Jednak jak to często bywa – diabeł tkwi w szczegółach. Bo często okazuje się, że nie do każdego pomieszczenia w domu, czy też raczej miejsca w danym pomieszczeniu, możemy kupić meble, które będą pasowały np. pod względem wymiarów. A nawet jeśli tak, to może okazać się, że nie będą one takie, jak sobie wcześniej wyobrażaliśmy. Z prostego powodu – meble kupowane w sklepie to meble seryjne, które produkowane są w ograniczonym zakresie wymiarów, ale też w dość niewielkiej gamie kolorystycznej, czy też z bardzo okrojoną możliwością wyboru akcesoriów: uchwytów, zawiasów czy prowadnic szuflad. A wręcz trzeba powiedzieć wprost, że takiego wyboru nie ma – w końcu to gotowy wyrób.

Meble jak marzenie

Wprawdzie nie każdemu będzie to przeszkadzać, ale jeśli chcemy mieć bardziej indywidualny projekt mebli, to jedynym rozwiązaniem jest wizyta w firmie wykonującej meble na zamówienie. Tu możemy już wybrzydzać i marudzić do woli.

W zasadzie ogranicza nas tylko nasza fantazja i zasobność portfela. No i umiejętności wykonawcy oczywiście. Zakładając, że trafiliśmy do dobrego fachowca, skupmy się na najważniejszych aspektach, ponieważ czasem nadmiar możliwości wyboru powoduje, że trudniej nam podjąć decyzję niż wtedy, kiedy wybór jest ograniczony. Zacznijmy od tego, z jakiego materiału mają być meble wykonane. Jest to o tyle istotne, że w zależności od tego wyboru, wraz ze wzrostem standardu mebla wzrasta też jego cena. Najtaniej wykonać je ze zwykłej płyty meblowej – ale takie meble będą wyglądały dużo gorzej niż te oklejane laminatem, fornirem lub lakierowane. W przypadku wyboru uchwytów należy liczyć się z rozpiętością cenową sięgającą kilkudziesięciu złotych za sztukę. To może nie być istotne w przypadku jednej szafki z dwoma, trzema uchwytami. Ale jeśli szafek ma być piętnaście – a tyle mniej więcej mieści się w kuchni, to cena 80 zł za jeden uchwyt przemnożona przez tę ilość może znacznie podwyższyć koszt inwestycji. Kolejna sprawa to „okucia”, dzięki którym szafka nie jest tylko prostokątną skrzynką. Zawiasy, prowadnice, siłowniki itp. to elementy, które rzadko mają wpływ na wygląd mebla, ale już na jego walory użytkowe, owszem. W przypadku zakupu mebli gotowych dostajemy zazwyczaj okucia standardowe (nie ukrywajmy – nie najwyższej jakości). Zamawiając meble na wymiar, mamy możliwość wyboru tych z wyższej półki. Musimy jednak pamiętać, że wraz ze wzrostem jakości, wzrasta też cena takich elementów, co przekłada się na cenę całości. To tylko kilka dylematów, które czekają na każdego zamawiającego meble na wymiar. Ale przyznajmy – dylematów przyjemnych, bo możemy sami, przy pomocy fachowego wykonawcy, u którego meble zamawiamy, zadecydować, za co tak naprawdę zapłacimy.

REKLAMA

Meble – zwieńczenie całości

Pozostaje jeszcze jedna bardzo istotna kwestia – jak mają wyglądać te nasze wymarzone meble. Tu również mamy kilka możliwości. Pierwsza to wykonanie mebli na wzór. Każdy, kto urządza mieszkanie czy dom, może, czy to w Internecie, czy w czasopismach wnętrzarskich, znaleźć coś, co szczególnie przypadnie mu do gustu, i poprosić wykonawcę o odwzorowanie tego projektu. Dobry wykonawca (a do takiego przecież przyszliśmy) powinien sobie z tym bez trudu poradzić. Istnieje jednak ryzyko, że to, co ładnie wyglądało w gazecie, niekoniecznie równie efektownie będzie prezentowało się w naszym pokoju czy kuchni. Dlatego warto zdać się na doświadczenie wykonawcy, który powinien nam doradzić, czy nasz pomysł da się zrealizować w sposób nas satysfakcjonujący. I to jest możliwość druga.

Tu jednak również może pojawić się pewien problem. Wykonawca mebli, jak sama nazwa wskazuje, zajmuje się ich wykonywaniem, a niekoniecznie musi zagłębiać się w niuanse naszego pomysłu na wygląd całego wnętrza. W przypadku jednego zamkniętego pomieszczenia nie będzie to jeszcze dramatem. Co jednak, kiedy rozmawiamy np. o części dziennej naszego domu, w którym pomieszczenia nie są oddzielane drzwiami, lecz stanowią jedną, przenikającą się całość? Wykonawca mebli, pomimo szczerych chęci, niekoniecznie będzie dociekał, jakie elementy dekoracyjne chcemy zastosować we wnętrzu. Tym bardziej, jeżeli nie zastanie ich podczas pomiarów. A zdarza się bardzo często (szczególnie w przypadku wnętrz nowo wybudowanych domów czy mieszkań), że już na etapie stanu surowego budynku powinniśmy podejmować decyzje o tym jakie meble docelowo w nim ustawimy. I przygotowywać to wnętrze konsekwentnie tak, aby po ich wniesieniu nie okazało się, że piękna komoda stoi i na płytkach, i na drewnianej podłodze, a elegancka witrynka z podświetleniem nie świeci, bo nie ma jej do czego podłączyć.

I tak dotarliśmy do trzeciej możliwości, czyli zaangażowania projektanta wnętrz. Osoby, która ogarnie całość, a nie tylko poszczególne fragmenty naszego wnętrza, i niejako skoordynuje działania wszystkich wykonawców w taki sposób, że wszystkie elementy tego wnętrza, w tym również projektowane meble, na koniec „zazębią się” i sprawią, że całość będzie miała jednolity charakter i będzie cieszyła nasze oko.

Wracając do pytania: meble ze sklepu czy na zamówienie? Wyboru należy dokonać samemu, jednak opcja mebli na zamówienie daje dużo więcej możliwości i przy rozsądnych, przemyślanych wyborach, może okazać się atrakcyjna cenowo. A z pewnością da nam więcej możliwości ciekawego i oryginalnego urządzenia wnętrza.