Czujniki ruchu i obecności – na co zwrócić uwagę przed zakupem?

| 1.01.2018 | Opracowała Ewelina Czyżewska

Fot. Lange Łukaszuk

W sklepach dostępnych jest wiele typów czujników światła. Różnią się m.in. miejscem, w którym mogą być zastosowane, rodzajem technologii, w której je wykonano, po jakość zastosowanych komponentów i wygląd. Różne są również powody, dla których decydujemy się na ich instalacje. Podpowiadamy, czy warto zainwestować w tego typu urządzenia?!

Wybierając czujniki ruchu i obecności możemy przekonać się, jak wiele ich typów oferuje nam rynek. Różnią się one pod wieloma względami. Rodzajem technologii, w której je wykonano, przez miejsce, w którym mogą być zastosowane,  po jakość zastosowanych komponentów i wygląd. – To niezwykle ważne detale, które decydują o tym, czy dany czujnik sprawdzi się akurat w naszym przypadku i ile będzie kosztowała taka inwestycja – mówi Radosław Szczebak, specjalista firmy Lange Łukaszuk.

Wybierz typ technologii, który sprawdzi się w Twoim domu

Ze względu na zastosowaną technologię można wyróżnić trzy typy czujników. PIR (PassiveInfra Red), czyli czujniki na podczerwień, z soczewką podzieloną na segmenty, które tworzą strefy aktywne i pasywne. Przejście źródła ciepła (człowieka, auta, psa) między tymi strefami powoduje włączenie światła. – Takie czujniki mogą być stosowane  wewnątrz, jak i na zewnątrz budynku. – wyjaśnia Radosław Szczebak. – W tym drugim przypadku ,istotny jest odpowiedni stopień ochrony przed pyłem, kurzem czy wilgocią – minimum IP44

Drugim typem czujników są HF (High Frequency) – inaczej mikrofalowe. Te wysyłają fale o częstotliwości 5,8 GHz i włączają światło, gdy wykryją ruch widoczny dla czujnika jako zaburzenie fali. Stosowane głównie wewnątrz budynków. – Wiatr, deszcz czy ruch drzewa również mogą zaburzyć falę i światło mogłoby włączyć się bez potrzeby – dodaje specjalista firmy Lange Łukaszuk. – Wyjątkiem są produkty iHF, czyli „intelligent High Frequency”, w których wyeliminowano wpływ m.in. warunków atmosferycznych na czujnik. Ostatnim typem są tzw. czujniki ultrasonic, które wysyłają ultradźwięki, badające wielkość zaburzenia fali. Ta odbija się od przedmiotów i dociera nawet do najmniejszych zakamarków. – Dzięki temu wykryty zostaje nawet minimalny ruch w trudno dostępnych miejscach. Na przykład ruch dłoni na klawiaturze w domowym gabinecie – tłumaczy Radosław Szczebak.

Czujniki obecności a czujniki ruchu

REKLAMA

Załóżmy, że chcemy by włączone światło, było utrzymywane przez jedną minutę. W przypadku najprostszych czujników ruchu od chwili detekcji osoby, ta minuta zostanie odmierzona, po czym światło zgaśnie na moment, mimo że ruch będzie trwał. – To bardziej „odmierzacze czasu” niż czujniki ruchu, bo ruch powinien być przez nie wykrywany non stop, a nie, gdy upłynie wyznaczony czas – mówi Radosław Szczebak. – W takim przypadku, światło nie gaśnie dopóki trwa ruch, a zegar odlicza wspomnianą minutę na nowo od chwili wykrycia ostatniego ruchu. Niektórzy producenci stosując powyższe rozwiązanie w swoich produktach, nazywają je czujnikami obecności.

Czujniki obecności to urządzenia zdecydowanie bardziej czułe, potrafiące wykryć nawet minimalny ruch (np. pisanie na klawiaturze) i najczęściej są stosowane w biurach oraz toaletach. Czujników obecności przybywa, choć niektórzy producenci zaznaczają, że zasada działania części z nich, mało ma wspólnego z wykrywaniem obecności. Zamiast podawania takowego zasięgu, pojawiają się słabo sprecyzowane oznaczenia „detekcja małych ruchów”. Jak małych i co to oznacza? Najlepiej oprzeć się na tzw. punktach przełączania – im jest ich więcej, tym mniejszy ruch wykryje czujnik. – Zazwyczaj dla czujnika obecności jest ich około 1700, a najlepsze urządzenia mają tych punktów nawet 4800 – wyjaśnia ekspert firmy Lange Łukaszuk. – Wielu producentów nie podaje tej wartości, a to najprostsza weryfikacja tego, z jakim czujnikiem mamy do czynienia

Miejsce zastosowania czujnika i jego zasięg

Kluczowym jest, określenie miejsca zastosowania czujnika. Wybierając ten do garażu, nie potrzebujemy czujnika obecności, a jedynie ruchu, działającego w technologiach PIR lub HF i odpornego na działanie wilgoci czy pyłu (IP44 lub więcej). O tym ostatnim warto także pamiętać, wybierając czujnik do łazienki (działanie pary wodnej). – Jeśli obawiamy się, że światło zbyt szybko zgaśnie na korytarzu czy schodach, wystarczy nieco wydłużyć czas jego podtrzymania, a nie inwestować w czujnik obecności – mówi Radosław Szczebak. – Ten dużo lepiej sprawdzi się w salonie, kuchni czy domowym gabinecie.

Wybierając czujnik ruchu, należy zwrócić także, uwagę na oferowany przez urządzenie zasięg. Odległość z jakiej „wykryje” nas czujnik, może wynosić od jednego do nawet kilkudziesięciu metrów. W przypadku użytkowników domowych, górne wartości wydają się nie mieć uzasadnienia – chyba, że mówimy o oświetleniu rozległej posesji. W innym przypadku czujnik powinien „złapać” nas praktycznie zawsze – dzięki stosowaniu różnych stref detekcji. Dwóch w czujnikach ruchu (światło włączy się gdy poruszamy się na wprost lub poprzecznie do czujnika) oraz trzech dla czujników obecności (dodatkowa strefa wykrywania tych najmniejszych ruchów).

Czujniki ruchu i obecności, to doskonałe rozwiązanie zarówno dla osób dopiero planujących wyposażenie mieszkania czy budowę domu, jak i już posiadających oświetlenie. W tym ostatnim przypadku, na uwagę zasługują oprawy oświetleniowe z wbudowanymi czujnikami ruchu. – Można je stosować zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz pomieszczeń, łączyć w sieć czy uruchamiać światło stałe nawet na cztery godziny – mówi Radosław Szczebak z Lange Łukaszuk. – Co więcej, takie oprawy są często wyposażone w czujniki zmierzchu, co sprawia że mogą być nieaktywne w dzień, a uruchamiać się dopiero po zapadnięciu zmroku i świecić tylko w wybranym przez użytkownika przedziale czasowym.

Materiały

Wnętrza

Nieruchomości

Sprzęt

Dom i ogród

Biznes

Prawo i finanse

Magazyn Poradnik Budowlany

Dwumiesięcznik VIP B&S