Szanowny Czytelniku !

Zanim klikniesz „Zgadzam się” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych. Klikając „Zgadzam się” lub zamykając okno, zgadzasz się na poniższe. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres.

Zgoda

Jeśli chcesz zgodzić się na przetwarzanie przez Zaufanych Partnerów Grupy SAGIER Twoich danych osobowych, które udostępniasz w historii przeglądania stron i aplikacji internetowych, w celach marketingowych (obejmujących zautomatyzowaną analizę Twojej aktywności na stronach internetowych i w aplikacjach w celu ustalenia Twoich potencjalnych zainteresowań dla dostosowania reklamy i oferty) w tym na umieszczanie znaczników internetowych (cookies itp.) na Twoich urządzeniach i odczytywanie takich znaczników, kliknij przycisk „Przejdź do serwisu” lub zamknij to okno.

Jeśli nie chcesz wyrazić zgody, kliknij „Nie teraz”.

Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz edytować zakres zgody, w tym wycofać ją całkowicie, przechodząc na naszą stronę polityki prywatności.

Powyższa zgoda dotyczy przetwarzania Twoich danych osobowych w celach marketingowych Zaufanych Partnerów. Zaufani Partnerzy to firmy z obszaru e-commerce i reklamodawcy oraz działające w ich imieniu domy mediowe i podobne organizacje, z którymi Grupa SAGIER współpracuje. Podmioty z Grupy SAGIER w ramach udostępnianych przez siebie usług internetowych przetwarzają Twoje dane we własnych celach marketingowych w oparciu o prawnie uzasadniony, wspólny interes podmiotów Grupy SAGIER. Przetwarzanie takie nie wymaga dodatkowej zgody z Twojej strony, ale możesz mu się w każdej chwili sprzeciwić. O ile nie zdecydujesz inaczej, dokonując stosownych zmian ustawień w Twojej przeglądarce, podmioty z Grupy SAGIER będą również instalować na Twoich urządzeniach pliki cookies i podobne oraz odczytywać informacje z takich plików. Bliższe informacje o cookies znajdziesz w akapicie „Cookies” pod koniec tej informacji.

Administrator danych osobowych

Administratorami Twoich danych są podmioty z Grupy SAGIER czyli podmioty z grupy kapitałowej SAGIER, w której skład wchodzą Sagier Sp. z o.o. ul. Cegielniana 18c/3, 35-310 Rzeszów oraz Podmioty Zależne. Ponadto, w świetle obowiązującego prawa, administratorami Twoich danych w ramach poszczególnych Usług mogą być również Zaufani Partnerzy, w tym klienci.

PODMIIOTY ZALEŻNE:

http://www.biznesistyl.pl/

https://poradnikbudowlany.eu/

http://modnieizdrowo.pl/

http://www.sagier.pl/

Jeżeli wyrazisz zgodę, o którą wyżej prosimy, administratorami Twoich danych osobowych będą także nasi Zaufani Partnerzy. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie na stronie naszej polityki prywatności i tam też zmodyfikować lub cofnąć swoje zgody.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:

1. Jeśli zawieramy z Tobą umowę o realizację danej usługi (np. usługi zapewniającej Ci możliwość zapoznania się z jednym z naszych serwisów w oparciu o treść regulaminu tego serwisu), to możemy przetwarzać Twoje dane w zakresie niezbędnym do realizacji tej umowy.

2. Zapewnianie bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszanie naszych usług i dopasowanie ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach), jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług (np. jeśli interesujesz się motoryzacją i oglądasz artykuły w biznesistyl.pl lub na innych stronach internetowych, to możemy Ci wyświetlić reklamę dotyczącą artykułu w serwisie biznesistyl.pl/automoto. Takie przetwarzanie danych to realizacja naszych prawnie uzasadnionych interesów.

3. Za Twoją zgodą usługi marketingowe dostarczą Ci nasi Zaufani Partnerzy oraz my dla podmiotów trzecich. Aby móc pokazać interesujące Cię reklamy (np. produktu, którego możesz potrzebować) reklamodawcy i ich przedstawiciele chcieliby mieć możliwość przetwarzania Twoich danych związanych z odwiedzanymi przez Ciebie stronami internetowymi. Udzielenie takiej zgody jest dobrowolne, nie musisz jej udzielać, nie pozbawi Cię to dostępu do naszych usług. Masz również możliwość ograniczenia zakresu lub zmiany zgody w dowolnym momencie.

Twoje dane przetwarzane będą do czasu istnienia podstawy do ich przetwarzania, czyli w przypadku udzielenia zgody do momentu jej cofnięcia, ograniczenia lub innych działań z Twojej strony ograniczających tę zgodę, w przypadku niezbędności danych do wykonania umowy, przez czas jej wykonywania i ewentualnie okres przedawnienia roszczeń z niej (zwykle nie więcej niż 3 lata, a maksymalnie 10 lat), a w przypadku, gdy podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora, do czasu zgłoszenia przez Ciebie skutecznego sprzeciwu.

Przekazywanie danych

Administratorzy danych mogą powierzać Twoje dane podwykonawcom IT, księgowym, agencjom marketingowym etc. Zrobią to jedynie na podstawie umowy o powierzenie przetwarzania danych zobowiązującej taki podmiot do odpowiedniego zabezpieczenia danych i niekorzystania z nich do własnych celów.

Cookies

Na naszych stronach używamy znaczników internetowych takich jak pliki np. cookie lub local storage do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach, aplikacjach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty z Grupy SAGIER oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą dopasowywać reklamy do Twoich preferencji. Cookies to dane informatyczne zapisywane w plikach i przechowywane na Twoim urządzeniu końcowym (tj. twój komputer, tablet, smartphone itp.), które przeglądarka wysyła do serwera przy każdorazowym wejściu na stronę z tego urządzenia, podczas gdy odwiedzasz strony w Internecie. Szczegółową informację na temat plików cookie i ich funkcjonowania znajdziesz pod tym linkiem. Pod tym linkiem znajdziesz także informację o tym jak zmienić ustawienia przeglądarki, aby ograniczyć lub wyłączyć funkcjonowanie plików cookies itp. oraz jak usunąć takie pliki z Twojego urządzenia.

Twoje uprawnienia

Przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych i ich przetwarzania przez nas, inne podmioty z Grupy SAGIER i Zaufanych Partnerów:

1. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych możesz ją w każdej chwili wycofać (cofnięcie zgody oczywiście nie uchyli zgodności z prawem przetwarzania już dokonanego na jej podstawie);

2. Masz również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pod tym adresem znajdziesz dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych i Twoich uprawnień.

Poradnik Budowlany
  • Materiały
    • Ściany
    • Okna
    • Produkty
    • Technologie
    • Drzwi
    • Dachy
    • Armatura
    • Hydraulika
    • Elektryka
  • Wnętrza
    • Materiały wykończeniowe
    • Meble
    • Ogrzewanie
    • Łazienki
    • Kuchnie
    • AGD i RTV
    • Podłogi
    • Oświetlenie
    • Salony
    • Schody
  • Dom i ogród
    • Rośliny
    • Kostka brukowa
    • Tarasy
    • Meble ogrodowe
    • Rolety
    • Markizy
    • Ogrodzenia
    • Garaże
    • Bramy
    • Altanki
  • Nieruchomości
    • Mieszkania
    • Domy
    • Architekci
    • Działki
    • Deweloperzy
    • Biura nieruchomości
    • Lokale
    • Garaże
  • Prawo i Biznes
    • Firmy
    • Inwestycje
    • Fundusze unijne
    • Ludzie
    • Przepisy
    • Ubezpieczenia
    • Kredyty
    • Projekty
  • Sprzęt
    • Moto
    • Narzędzia
    • Serwis
    • Maszyny

Kuchnia z salonem smacznie połączona

| 4.03.2016 | Alina Bosak

Fot. Tadeusz Poźniak

Kiedy mamy kuchnię otwartą lub połączoną z salonem, trzeba dla nich znaleźć jakiś wspólny element. Może to być kolor płyty meblowej, kolor drewna, ścian czy jednakowa posadzka, która będzie łączyła tę otwartą przestrzeń – podpowiada Katarzyna Kiec-Kuborek, architekt wnętrz. 

Kuchnie otwarte są w modzie. Zmienił się styl życia i coraz mniej osób boi się intensywnych zapachów i pary, unoszących się znad garnków. Nawet jeśli sporo gotujemy, to rzadko jest to kiszona kapusta. Zatem sąsiedztwo kuchni nie jest już dla innych domowników uciążliwe, a wręcz pożądane przy salonie, w którym koncentruje się życie rodziny.

Dlatego kuchnie łączone z salonem to coraz częstsze rozwiązanie zarówno w małych mieszkaniach, jak i dużych domach. Wielkie, otwarte przestrzenie również dobrze wyglądają. Tym bardziej, że zawsze pojawiają się w nich jakieś przegrody konstrukcyjne (np. słup), podpierające strop. Jak połączyć jedno pomieszczenie z drugim, by także wizualnie ze sobą współgrały?

– Trzeba zadbać o spójny styl takiego wnętrza. Wprowadzić wspomniane już jednakowe kolory lub elementy np. kute – przy lampie w kuchni, poręczy schodów, świeczniku na komodzie – radzi Katarzyna Kiec-Kuborek, architekt wnętrz. – Przykładowo, w domu, który obecnie urządzam takim „łącznikiem” jest surowa cegła – pojawia się w kuchni oraz na dwóch ścianach w salonie.

Podłoga najlepiej jednolita

– Niektórzy w kuchni wolą mieć inną posadzkę, a w salonie inną, ale ja jestem zwolennikiem jednakowej podłogi – mówi architekt. – Szczególnie, jeśli przestrzeń nie jest duża. W mieszkaniu, gdzie zarówno miejsca w kuchni, jak i w salonie jest niewiele, wyznaczanie granic na podłodze poprzez różnicowanie koloru, struktury, czy materiału (panel – płytka) jest złym pomysłem. W takiej kuchni wcale nie musi być płytek. Dziś można kupić panele, czy drewniane podłogi wysokiej klasy, które również bardzo dobrze się sprawdzą, a polanie wodą im nie zaszkodzi.

Jeśli już mamy wielki salon i dużą kuchnię, w których podłogę jednak zdecydujemy się zróżnicować, nie podkreślajmy granicy między płytkami a parkietem metalową listwą. – To źle wygląda. Najlepiej na tej dylatacji umieścić taśmę z korka, wyglądającą jak fuga. Niestety, nie można jej zastosować przy podłodze pływającej, musi być ona przyklejona do podłoża – zauważa architekt wnętrz. Takie połączenie zaproponowała właścicielom domu, w którym kuchnia łączy się z salonem i jadalnią. Salon ma ok. 60 mkw., a kuchnia i jadalnia po 30. –  Mogłam sobie pozwolić na dzielenie tej przestrzeni, dlatego część podłogi pokryją deski, a część płytki.

REKLAMA

Kolory na topie

Jak bardzo kolorowa może być taka przestrzeń? Trzymać się trzech podstawowych barw?

– Nigdy nie trzymam się sztywno podobnych zasad. Kiedy trzeba używam trzech, a kiedy trzeba – pięciu kolorów – mówi Katarzyna Kiec-Kuborek, która jest również artystą plastykiem. –  Można przecież stworzyć wnętrze monochromatyczne w różnych odcieniu szarości – ciemnej, jasnej, ciepłej, zimnej itd. Są też wnętrza wyłącznie w bieli – ona także może mieć różne odcienie. Natomiast trzymanie się trzech kolorów to ramy bezpieczne dla osób, nie będących fachowcami w urządzaniu wnętrz.

Wnętrze urządzamy tak, aby się w nim dobrze czuć. Klasyka, eklektyzm, nowoczesność – dobre jest to, co pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie. Nasze pragnienia pomagają ukierunkować kreatorzy mody. Do niedawna dominująca była zatem moda na wnętrza w bieli i taką czystością i sterylnością lśni dziś wiele kuchni.

– Idzie jednak nowe – uśmiecha się architekt wnętrz. – W 2016 roku we wzornikach pojawia się delikatny pudrowy róż oraz jasny błękit złamany fioletem. Już dostępne są aranżacyjne wariacje z tymi barwami i niedługo w sklepach znajdziemy sporo takich produktów i farb. Plusem białych kuchni jest to, że pasują do nich inne kolory. Aby być modny, wystarczy zatem przemalować ścianę.

Barek czy stół?

Na stylu kuchni z salonem często pojawia się barek z wysokimi taboretami albo zwyczajny stół. Ten pierwszy pomaga przysłonić część roboczą w kuchni, ten drugi często wyznacza przestrzeń jadalnianą.

– Modne są oba rozwiązania. A wybrać najlepiej to, które pasuje do stylu życia mieszkańców. Gdy w domu mieszkają tylko dorośli, barek wystarczy na szybkie śniadania. Gdy mamy rodzinę z dziećmi, lepszy będzie stół, bo maluchom trudniej wspiąć się na barowy stołek. Stół w domu jest potrzebny. W małych mieszkaniach pełni dodatkowe funkcje – jest wygodnym miejscem także do pracy. Można na nim zrobić i pierogi, i postawić laptop – zauważa ekspert.

Co w otwartej kuchni schować

– W otwartej kuchni najlepiej pochować wszystkie sprzęty gospodarstwa domowego, a zostawić tylko elementy ozdobne, typu ładna solniczka, pieprzniczka. Jeśli w szafkach górnych są przeszklenia, warto na półkach postawiać estetyczne, białe pojemniki na mąki, makarony itp., aby przez szyby nie było widać bałaganu i intensywnych kolorów, gryzących się z kolorami mebli i ścian.

Zależnie od upodobań i stylu, „na widoku” mogą pozostawać ciekawe świeczniki, ozdobne butelki z różnokolorowego szkła, które akurat jest modne. Na otwartej półce śmiało można zostawić książki kucharskie. Skoro z nich korzystamy powinny być pod ręką, a nie ukryte gdzieś za garnkami. – Bywają one także dobrym tematem towarzyskich rozmów, ponieważ gości może zainteresować, skąd się biorą smaki w naszej kuchni – mówi Katarzyna Kiec-Kuborek.

Oczywiście, obowiązuje zasada, im mniej- tym lepiej. Ale w normalnym domu, gdzie są dzieci, gotuje się i je, na blacie bywają pozostawione różne rzeczy. – Trzeba jednak zadbać, aby było na nie miejsce w szafkach i podręcznych szufladach. Wtedy łatwo będzie nam szybko wszystko pochować, gdy do drzwi zapukają goście – podpowiada architekt wnętrz.

Zlewozmywak i kwestia okna

Pozostawione w zlewie naczynia dziś starsza gości coraz rzadziej, ponieważ powszechne stały się zmywarki. – Montuje się je zaraz przy zlewie i trzeba zadbać, aby zaraz obok zmywarki były szuflady na najczęściej używane naczynia. Wtedy nie będziemy biegać przez całą kuchnię, aby je schować.

Otwarta na salon kuchnia może być bez okna. – Ale jest wiele projektów, w których zlewozmywak znajduje się pod oknem, co w założeniu ma uprzyjemnić domownikom mycie naczyń – przyznaje architekt wnętrz. – Trzeba wtedy pamiętać, że przy oknie wstawionym na wysokości zlewozmywaka musimy zamontować składaną wylewkę, która nie utrudni w przyszłości otwarcia okna. Można też okno umieścić wyżej – parapet jest na wysokość 1,20 m, a zlewozmywak na wysokości 85-90 cm. Zaletą takiego rozwiązania jest także to, że nie chlapiemy wówczas na szyby.

Światło jest ważne

W kuchni trzeba dobrze oświetlać blat roboczy i pamiętać o usytuowaniu lampy nad stołem. Punkty ledowe na ramie też są dobrym rozwiązaniem takim pomieszczeniu.

– Blat roboczy można oświetlić, montując lampki ledowe pod szafkami, ale niekoniecznie. Jeśli szafek górnych nie ma, można też umieścić na ścianie ciekawe kinkiety, np. w stylu retro, czy old school. Co do lampy, to ta w salonie nie musi być taka sama, jak w otwartej na niego kuchni. Mogą być różne. Ważne, by tak, jak i inne elementy współgrały z wnętrzem – podsumowuje Katarzyna Kiec-Kuborek.

 

 

 

Tagi: architekt wnętrz|projekty wnętrz|kuchnia z salonem

Po co komu architekt wnętrz?

| 18.12.2014 | Sławomir Jamuła

Takie pytanie pada bardzo często w dyskusjach na forach internetowych pod artykułami o urządzaniu wnętrz.

Zwykle, jednym tchem dodawane jest uzasadnienie takiego stanowiska, które brzmi mniej więcej tak: “Nie rozumiem, jak można pozwolić obcej osobie na to, by mówiła mi jak mam urządzić swoje mieszkanie / dom?”.

Jest w tym dużo racji.  Ale też sporo niezrozumienia roli jaką pełni projektant w procesie “budowania” wnętrza. Praktycznie każdy z nas wie, w jakich wnętrzach najlepiej się czuje, co sprawia, że nasze mieszkanie, czy dom są bardziej przytulne i, że chętniej do nich wracamy po pracy. W końcu, każdy z nas ma jakiś gust, wie co mu się podoba, czy potrafi powiedzieć jakie kolory sprawiają, że czuje się w danym wnętrzu lepiej. Dodatkowo, większość osób, które budują dom, czy planują zakup mieszkania, przegląda czasopisma wnętrzarskie, czy portale internetowe poświęcone urządzaniu wnętrz.

W internecie można znaleźć również całą masę stron projektantów, a każda z nich ma tzw. “galerię”, w której projektanci ci, chwalą się swoimi pracami. Wystarczy tego na to, by czerpać pełnymi garściami i z pomysłów i z podpowiedzi. Czy jednak rzeczywiście? To, że się wie CO chciałoby się mieć w swoim wymarzonym mieszkaniu czy domu, nie oznacza jeszcze, że wie się JAK to zrobić. Różnica, wydawałoby się minimalna, a jednak zasadnicza – bo jak wiadomo “diabeł tkwi w szczegółach”.

Kilkanaście lat temu, zgłosiło się do mnie młode małżeństwo, które z jakichś, bliżej mi nie znanych powodów (w które nie wnikałem), wykupiło od spółdzielni… przejście pomiędzy klatkami na ostatniej kondygnacji wieżowca, plus małe pomieszczenie gospodarcze (pralnia, lub suszarnia – nie pamiętam już). Miałem zaadaptować je na mieszkanie. Całość miała jakieś trzydzieści parę metrów kwadratowych, a jedynym, w miarę sensownym (jeśli chodzi o gabaryty) pomieszczeniem, była ta pralnio-suszarnia. W pozostałej części “mieszkanie” miało szerokość bodajże 1,8 m. Powiem szczerze, że na tak nietypowej przestrzeni zorganizować coś, co można by było nazywać mieszkaniem, nie było łatwo. Projekt został zrealizowany, klienci wyszli z pracowni zadowoleni, a ja do dziś uważam go za najbardziej ciekawy problem projektowy z jakim miałem okazję się zmierzyć.

To oczywiście przykład najbardziej nietypowy w mojej karierze, ale gdyby się tak zastanowić, to wcale nie tak znowu oderwany od problemów, które napotykają klienci budujący domy, czy kupujący “normalne” mieszkania. Na nich też czyha sporo problemów zarówno powierzchniowych, jak i funkcjonalnych. Czyli takich, które należy rozwiązać ZANIM w oknach zacznie się wieszać firanki, a na ścianach obrazy. Bo w każdym projekcie najbardziej istotna jest jego FUNKCJA. Najpiękniejsze wnętrze, wykończone najdroższymi materiałami, pozbawione odpowiedniej funkcjonalności pozwalającej na wygodne i bezproblemowe korzystania z niego, będzie zawsze gorsze od wnętrza przaśnego ale przygotowanego zgodnie z potrzebami jego mieszkańców. Niestety, jak się nie wie jak prawidłowo rozwiązać funkcję, to popełnia się błędy, które mszczą się na nas przez lata. A nie każdy to wie, bo do tego potrzeba lat praktyki.

Jaką chcę mieć lodówkę?

Zwykle na etapie zakupu mieszkania, czy projektu domu, mało kto zastanawia się jak DOKŁADNIE będą urządzone poszczególne pomieszczenia. Oczywiście, każdy ma wyobrażenie ogólne – że narożnik, że lodówka, że kabina prysznicowa zamiast wanny… Ale 9 na 10 klientów pytanych przeze mnie o szczegóły nie potrafi precyzyjnie odpowiedzieć na zadane pytanie. Ja to nawet rozumiem – na tym etapie, głowę zaprzątają im rzeczy dużo istotniejsze w ich mniemaniu. Ale decyzje dotyczące GABARYTÓW poszczególnych elementów wyposażenia podjęte PRZED rozpoczęciem prac wykończeniowych, pozwalają bardzo często na uniknięcie rozczarowania w momencie ich finalizowania. Bo, wtedy może się okazać, że ta przykładowa lodówka – owszem, mieści się w kuchni ale jej gabaryty powodują, że nie wygląda ona tak wspaniale, jak wyobrażał to sobie wcześniej inwestor. Albo chociażby powoduje, że dostęp do niej nie jest tak wygodny, jak mógłby być.

Kiedy zajmuje się projektem osoba z doświadczeniem, to już na etapie wstępnego rozplanowania funkcji, może inwestorowi przedstawić alternatywę – jeśli lodówka zwykła, to zrobimy to w taki sposób, a jeśli typu “side by side” (która ma nie tylko większą szerokość, ale również głębokość – o czym część inwestorów zdaje się zapominać), to zrobimy to inaczej.

Czasem jest to kwestia zmiany układu mebli ale nierzadko, trzeba np. przestawić ścianę albo wykonać zabudowę z gips-kartonu, która spowoduj, że całość nabierze funkcjonalnego i estetycznego sensu. Kiedy się o tym wie przed rozpoczęciem prac, to jest czas na ewentualne zmiany czy korekty. Gorzej, kiedy taki problem pojawia się kiedy wnętrze już pomalowane, “uzbrojone” gniazdkami, z ułożoną podłogą, czeka tylko na wniesienie mebli.

Oczywiście – może to również doradzić stolarz wykonujący meble (coraz częściej w cenie wykonawstwa mamy projekt), ale kuchnia to nie tylko szafki. Czy stolarz zaprojektuje nam obniżenie sufitu i rozmieści oprawy oświetleniowe? Czy rozplanuje płytki i dobierze ich rodzaj do koloru szafek? Czy uwzględni problem dopasowania kuchni otwartej do pozostałej części domu (salonu, jadalni) tak, żeby stanowiły one spójną całość? A najważniejsze – czy wtedy, kiedy będzie nam to doradzał (jeżeli już) będziemy mieli na to i czas i ochotę? Że o pieniądzach na dodatkowe przeróbki nie wspomnę.

REKLAMA

rys_ 1abc(1)

Gdzie podepnę choinkę?

Większość projektów, które kupujemy (nieważne, czy u developera, czy w pracowni sprzedającej gotowe projekty) zawiera również projekt instalacji elektrycznej. To zrozumiałe, bo wiadomo, że bez gniazdka, włącznika, czy kabelka, do którego możemy podpiąć lampę – trudno funkcjonować. Problemem tych projektów jest to, że są one uniwersalne – takie dla wszystkich, czyli – dla nikogo. Czy ktoś na etapie analizowania projektu mieszkania / domu, który ma zamiar kupić zastanawia się, że w okresie świąt, pojawi się w jego domu coś takiego jak choinka? Sądzę, że jeśli tak, to mało kto.

Problem niby żaden, bo przy pomocy odpowiednio długiego przedłużacza można się podpiąć nawet do sąsiada ale – jeżeli można na etapie realizacji projektu rozplanować instalację elektryczną nie tak, jak sobie to wymyślił “uniwersalnie” autor projektu, który zakupiliśmy, ale tak, jak NAM to pasuje najbardziej, to dlaczego tego nie zrobić?

W końcu elektrykowi obojętne jest według jakiego projektu będzie rozprowadzał kable, a nie każdy ma w sobie tyle samozaparcia żeby wprowadzać kolejną poprawkę w momencie, kiedy inwestorowi przypomni się, że nie uwzględnił gniazdka dla świątecznego drzewka, które to gniazdko, w pozostałej części roku, może służyć jednocześnie jako rezerwa na podpięcie, powiedzmy laptopa. A choinka to tylko fragment problemu. Pozostaje jeszcze rozplanowanie opraw oświetleniowych, w taki sposób żeby oprócz “ładnie” było jeszcze “praktycznie”. Uwzględnienie obniżeń sufitów z gips kartonu tak, żeby podkreślały one poszczególne strefy pomieszczenia, rozmieszczenie włączników świateł w sposób wykluczający np. konieczność wstawania z łóżka, tylko po to, żeby przed snem wyłączyć światło (i móc wrócić po ciemku do niego, przy okazji potykając się o pozostałe sprzęty).

rys_ 2abc(1)

Jaki kolor płytki wybiorę na wannę?

Płytek w sklepach jest tak duży wybór, że dla każdego znajdzie się jakaś ciekawa kolekcja (chociaż różnie z tym bywa, bo jak się chce znaleźć coś konkretnego, to może się okazać, że np. płytki ładne ale cena już nie jest urzekająca). Układaniem płytek zajmuje się płytkarz i może to zrobić na dwa sposoby. Albo według projektu albo… tak jak potrafi najlepiej. Wśród płytkarzy, tak jak w każdym zawodzie, można znaleźć wirtuozów, ale trafiają się też (coraz rzadziej na szczęście) również zwykli rzemieślnicy. Tacy, co to fachowo płytki przykleją, ale już w kwestii ułożenia kolorów, czy układu graficznego, czują się niespecjalnie dobrze. Oczywiście, zawsze mogą liczyć na sugestie inwestora, ale zastanówmy się – ilu z nas potrafi “na oko” ocenić ilość płytek potrzebnych do wykończenia łazienki oraz wyobrazić sobie precyzyjnie, gdzie, jaką płytkę należy przykleić, żeby całość wyglądała tak, jak oczekiwaliśmy? Oczywiście – można to zrobić metodą prób i błędów albo machnąć ręką na drobne niedociągnięcia pomysłu (są w końcu w życiu większe problemy).  Ale czy nie lepiej jednak “zobaczyć” swoją łazienkę ZANIM w ogóle kupimy płytki (że o przyklejeniu ich na ścianie nie wspomnę)? Na przykład – na wizualizacji?

rys_ 3abc(1)

To zaledwie ułamek problemów, z którymi borykają się wszyscy ci, którzy próbują samodzielnie, bez udziału osób trzecich zaprojektować i zrealizować w naturze swoje wymarzone cztery kąty. Jest ich niepomiernie więcej i część z nich, jeżeli podejdziemy do tematu nieprofesjonalnie, będzie nas prześladować przez długie lata, psując przyjemność zamieszkiwania z drobnymi, ale uciążliwymi niedogodnościami, Nie twierdzę, że zatrudniając projektanta wnętrz będziemy mieli 100% pewności, że przemyśli on wszystko, do najdrobniejszego szczegółu. Wiem jednak z całą pewnością, a bazuję tu na kilkunastoletnim już doświadczeniu zawodowym (i rozmowach z klientami, którzy dzielili się ze mną swoimi opiniami), że w takim przypadku, przy dobrej komunikacji obu stron, ryzyko to można ograniczyć do minimum.

Czy wydając duże pieniądze na zakup mieszkania lub budowę domu nie warto wydzielić z nich pewnej kwoty (nie tak w końcu dużej jeśli chodzi o skalę całej inwestycji) na wynajęcie profesjonalisty, który pomoże nam w realizacji marzeń o nowoczesnym i praktycznie urządzonym wnętrzu?

Jest jeszcze druga kwestia – niemniej od pieniędzy istotna. Czas. Każdy, kto budował lub wykańczał, dom, czy mieszkanie, wie ile czasu trzeba poświęcić na wybranie materiałów, wyjaśnienie wykonawcom jak mają wykonać daną pracę, sprawdzenie, czy te wskazówki (w końcu przekazywane ustnie lub na odręcznych szkicach) realizowane są zgodnie z założeniami. Tymczasem w przypadku zatrudnienia projektanta, odpada cała masa czynności, które przejmuje na siebie właśnie on. To na jego głowie jest wybranie (po uzgodnieniu) materiałów i elementów wyposażenia, to on musi wykonać czytelną dla wykonawców dokumentację projektową. To jego rolą jest wytłumaczenie wykonawcom wszelkich niejasności. Mówi się, że czas to pieniądz. Warto przeliczyć zatem ile czasu się zaoszczędza płacąc projektantowi za wykonaną pracę. I odjąć jego wartość od ceny projektu.

Po co komu projektant wnętrz? Zapytajcie tych, którzy z jego usług skorzystali. Oni wiedzą po co.

logotyp pracowni(1)

Sławomir Jamuła – prowadzi od 1996 r. autorską pracownię projektowania wnętrz MOJE WNĘTRZA. Z realizacjami i projektami powstałymi w pracowni, można zapoznać się na stronie http://www.jamula-wnetrza.cba.pl/

14315_galeria 17 14314_galeria 16 14313_galeria 15 14312_galeria 14 14311_galeria 13 14310_galeria 12 14309_galeria 11 14308_galeria 10 14307_galeria 9 14306_galeria 8 14305_galeria 7 14304_galeria 6 14303_galeria 5 14302_galeria 4 14301_galeria 3 14300_galeria 2 14299_galeria 1
Tagi: mieszkanie|budownictwo|architekt|architekt wnętrz|Poradnik Budowlany

Najpopularniejsze

  • Trzy nagrody iF Design Award dla polskiej firmy
  • Organizacja szafy – jak utrzymać porządek w szafie z ubraniami?
  • Nowoczesne dywany wełniane – gdy tradycja spotyka się z designem przyszłości
  • Jaki narożnik z funkcją spania wybrać
  • Kinkiet ścienny – poznaj stylowe oświetlenie, które zmienia wnętrza. Zobacz, gdzie go zamontować

Najnowsze

  • Nowy Mercedes-Benz GLB tam, gdzie efektowny design spotyka się z codzienną praktycznością
  • Ruszyły wypłaty świadczeń mieszkaniowych dla funkcjonariuszy – nawet do 1800 zł miesięcznie
  • Kia wprowadza nową jakość nawigacji dzięki usłudze Google Points of Interest (POI)
  • Mamy zielone światło na budowę elektrowni jądrowej w Polsce
  • Kamień milowy w produkcji vanów przyszłości uroczystość zawieszenia wiechy w fabryce Mercedes-Benz w Jaworze
  • Mazda CX-60 z 2026 r. i Mazda CX-80 z 2026 r. Lepsze osiągi i styl
  • Stworzony, by ekscytować oszałamiająca premiera nowego Mercedes-AMG GT 4-drzwiowego Coupé z udziałem Brada Pit…
  • Zasady zawierania umów urbanistycznych w gestii gmin
  • Zmiany w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych przyjęte przez Sejm
  • Kia EV9 RWD vs AWD – różnice w prowadzeniu i zasięgu
  • Toaleta myjąca – dlaczego warto postawić na to rozwiązanie?
  • Mercedes-Benz Sprinter z nagrodą The Best of Moto 2025
  • Kia EV9 – największy elektryczny SUV Kia. Dla kogo to auto?
  • laser do cięcia blachy Błędy, które często popełniają operatorzy laserów. Jak ich uniknąć, aby poprawić jakość krawędzi?
  • Nawet w mroźnych temperaturach, zupełnie nowy Mercedes-Benz GLB wprowadza atmosferę „Witaj w domu”
RZESZÓW

NAJPOPULARNIEJSZE W DZIALE Wnętrza

Tlenek węgla jest groźny także latem!

Wszystko, co musisz wiedzieć przed zakupem grzejnika olejowego!

Toaleta myjąca – dlaczego warto postawić na to rozwiązanie?

Reklama
×

PARTNERZY

Podkarpacka Okręgowa Izba Inżynierów Budownictwa Biznes i Styl VIP Poradnik Budowlany Modnie i Zdrowo
Poradnik Budowlany
  • Materiały
  • Wnętrza
  • Dom i ogród
  • Nieruchomości
  • Prawo i Biznes
  • Sprzęt
  • Polityka cookies
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Reklama
up
Wydawca: Sagier

Poradnik budowlany. Wszelkie prawa zastrzeżone © 2025.