Termoizolacja kontra smog. Jak ocieplenie domu wpływa na ogrzewanie

| 9.02.2018 | Opracowała Ewelina Czyżewska

7 na 10 polskich domów, nie posiada odpowiedniej izolacji termicznej. Fot. Pixabay

Wraz z sezonem grzewczym niczym bumerang powraca do nas także smog. Polacy oddychają najgorszym powietrzem w Europie. Wg Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wśród 50 najbardziej zanieczyszczonych miast świata, aż 33 znajduje się w Polsce! Dużą winę ponoszą wysokie koszty ogrzewania, wymuszane przez stare PRL-owskie budownictwo. Okazuje się, że 7 na 10 polskich domów, nie posiada odpowiedniej izolacji termicznej. 

Wg Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Polsce znajdują się aż 33 najbardziej zanieczyszczone miasta świata. Co więcej, stężenia szkodliwych substancji w niektórych naszych aglomeracjach, bywają porównywalne do tych w Pekinie. Dotyczy to zwłaszcza zawieszonych w powietrzu pyłów PM2,5 (drobny) i PM10, które różnią się między sobą wielkością ziarenek. I tak w przypadku PM2,5 ich średnica nie przekracza 2,5 µm (1 mikrometr – jedna tysięczna milimetra). Jedne i drugie mogą wnikać do układu oddechowego.

Groźniejszy dla ludzi jest pył PM2,5, który przenika głęboko do płuc, skąd może przedostać się do krwi. Według szacunków WHO długotrwałe narażenie na jego działanie skraca życie statystycznego mieszkańca UE o ponad 8 miesięcy, a w przypadku mieszkańców Polski – aż o 10 miesięcy.

Kiedy możemy mówić o smogu?

Według wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia o zjawisku smogu mówimy, kiedy średnie dobowe stężenie PM 2,5 przekracza 25 µg/m3, a PM 10 – 50 µg/m3.

– W polskich miastach bywa, że normy te są przekraczane wielokrotnie, jednak alarm smogowy jest podnoszony dopiero, gdy poziom pyłów PM10 dojdzie do 300 µg/m3. Dla porównania we Francji alert ogłaszany jest już przy stężeniu 80 µg/m3  – tłumaczy Tomasz Jarzyna z firmy Baumit.

Wbrew temu co mogłoby się wydawać, to nie przemysł czy samochody szkodzą nam najbardziej, a indywidualne ogrzewanie budynków. Dowodzą tego choćby analizy pyłu zawieszonego, wykonywane przez Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami, które jednoznacznie wskazują, na przeważającą obecność związków chemicznych pochodzących ze spalania węgla i drewna w stosunkowo niskich temperaturach, możliwych do osiągnięcia wyłącznie w warunkach pieców domowych. Jak się okazuje, ogrzewanie budynków odpowiada także za 80 procent rakotwórczego benzo(a)pirenu w naszym kraju.

Jak to możliwe, że za smog w Polsce w największym stopniu winę ponoszą gospodarstwa indywidualne, a nie ruch samochodowy i przemysł oparty także na węglu?

REKLAMA

Brak kontroli nad spaleniem w piecach starej generacji oraz niewielka (do 40 m) wysokość, na jaką zanieczyszczenia emitowane są do atmosfery, powodują ich większe oddziaływanie na jakość powietrza niż ma to miejsce w przypadku elektrowni czy dużych fabryk. Te, choć emitują więcej pyłów, to paradoksalnie są one mniej szkodliwe. Wynika to raz – ze stosowania specjalnych filtrów oczyszczających spaliny, co jest regulowane przepisami prawnymi, dwa – są one wypuszczane na znacznie większe wysokości niż te, w których żyjemy i oddychamy.

Dzięki temu, emitowane przez przemysł zanieczyszczenia łatwiej trafiają do górnych warstw atmosfery – pokonując ograniczenia związane z ukształtowaniem terenu i nie gromadzą się w naturalnych nieckach czy kotlinach górskich.

By zrozumieć skalę problemu trzeba wiedzieć, że na ok. 6,5 miliona budynków mieszkalnych w Polsce, ok. 5 to właśnie domy jednorodzinne, z których większość powstała jeszcze w czasach PRL-u. Wtedy materiały oraz technologie dostępne w naszym kraju, pozostawiały wiele do życzenia, a temat termoizolacji praktycznie nie istniał.

Ponadto, większość z nich, nigdy nie została poddana modernizacji. W efekcie, budynki z tego okresu są kilka razy bardziej energochłonne niż te stawiane obecnie, a ich zapotrzebowanie na ciepło jest bardzo duże. I tak 7 na 10 polskich domów, nie posiada odpowiedniej izolacji termicznej. Jednocześnie mniej więcej tyle samo gospodarstw ogrzewanych jest przy użyciu węgla, co w przeliczeniu daje ok. 3,5 miliona kotłów.

– Większość z nich jest przestarzała i cechuje się wysoką (nawet trzydziestokrotnie wyższą w porównaniu do nowoczesnych urządzeń) emisją szkodliwych substancji będących głównym źródłem smogu – podkreśla ekspert z firmy Baumit.

Termomodernizacja w profilaktyce antysmogowej

W walce ze smogiem kluczem do zwycięstwa jest ograniczenie zapotrzebowania budynków na ciepło.

– Najszybszą i najbardziej ekonomiczną drogą przybliżającą nas do osiągnięcia tego celu jest kompleksowa termomodernizacja (ocieplenie budynku, wymiana okien i źródła ciepła), która pomaga rozwiązać problem, redukując jednocześnie jego przyczynę, jaką jest ogrzewanie nieefektywnych energetycznie domów paliwami niskiej jakości, spalanymi  w wysoce emisyjnych kotłach.

– Co warte podkreślenia, taka inwestycja, oprócz pozytywnego wpływu na środowisko niesie ze sobą wiele korzyści dla inwestora i mieszkańców – znacząco ogranicza zużycie energii potrzebnej do ogrzania budynku, co korzystnie wpływa na budżet domowy, zapewnia wysoki komfort cieplny zimą i przyjemny chłód podczas letnich upałów – zaznacza Tomasza Jarzyna.

Materiały

Wnętrza

Nieruchomości

Sprzęt

Dom i ogród

Biznes

Prawo i finanse

Magazyn Poradnik Budowlany

Dwumiesięcznik VIP B&S