Bielenie drzew najpóźniej w styczniu

| 26.01.2016 | Opracowanie: Alina Bosak

Dawniej mówiono o trzaskających nocach - podczas bardzo mroźnych nocy, słychać było pękające w sadach konary drzew. Bielenie zapobiega pękaniu drzew. Fot. Pixabay

Drzewa bielimy po to, żeby zapobiegać powstawaniu uszkodzeń mrozowych. – Zabieg ten wykonujemy z nastaniem zimy, ale nie później, niż w połowie stycznia – podpowiada Jadwiga Brzozowska, instruktor ogrodnictwa.

Bielenie drzew mieszanką z wapnem chroni je przed mrozem. Jak prawidłowo wykonać ten zabieg, tłumaczy Jadwiga Brzozowska, instruktor ogrodnictwa Okręgu Podkarpackiego Polskiego Związku Działkowców w Rzeszowie.

– Nocami temperatura spada grubo poniżej 0 st. C, a w dzień słońce świeci coraz mocniej, nagrzewając pędy.  Doprowadza to do powstawania ran zgorzelinowych, pękania pni i przemarzania pędów. Uszkodzenia drzew powstają również po okresowym ociepleniu i rozhartowaniu zewnętrznych tkanek kory i drewna. Dawniej mówiono o trzaskających nocach – podczas bardzo mroźnych nocy, słychać było pękające w sadach konary drzew – mówi nasz ekspert.

Wapnowanie a szkodniki

Niektórzy twierdzą, że wapnowanie zabija szkodniki, które zimują w zagłębieniach kory.  Ale zabieg ten nie ma wpływu na ilość szkodników.

Jakie drzewa bielić

– Najbardziej wrażliwe na powstawanie ran zgorzelinowych są jabłonie, śliwy i czereśnie, szczególnie szczepione na wysokim pniu. Krzewy owocowe również powinniśmy chronić przed mrozem – radzi instruktor ogrodnictwa. – Drzewa i krzewy malujemy tzw. mlekiem wapiennym.

Do przygotowania tego płynu potrzeba 2 kg wapna, 10 l wody i odrobinę gliny lub krowieńca, który zapobiegnie spłukiwaniu wapna przez deszcz. Mleko nakładamy pędzlem malarskim z miękkim włosiem. Malujemy południową stronę pni oraz grube konary do wysokości 2 metrów. Jeżeli  deszcz spłucze nam wapno, zabieg powtarzamy ponownie, aż do początku marca.

Co zamiast bielenia

– Zamiast malowania pni mlekiem wapiennym, możemy owijać je białym papierem lub słomą albo specjalnymi osłonkami sadowniczymi. Zapobiegają one obgryzaniu pni drzewek przez zające i gryzonie, które o tej porze roku szukają pożywienia w naszych ogrodach – dodaje Jadwiga Brzozowska.

 

Naszym Czytelnikom podpowiada Jadwiga Brzozowska, instruktor ogrodnictwa Okręgu Podkarpackiego Polskiego Związku Działkowców w Rzeszowie.

Naszym Czytelnikom podpowiada Jadwiga Brzozowska, instruktor ogrodnictwa Okręgu Podkarpackiego Polskiego Związku Działkowców w Rzeszowie.

 

 

Materiały

Wnętrza

Nieruchomości

Sprzęt

Dom i ogród

Biznes

Prawo i finanse

Magazyn Poradnik Budowlany

Dwumiesięcznik VIP B&S